Czapka budyniówka

0
85
czapka budyniówka

Kucharz, trochę tak jak lekarz, musi dbać, by wszystkie prace wykonywane w jego miejscu pracy objęte były procedurami higieny i ochrony zdrowia. Spełnienie warunków sanitarnych to jedno z podstawowych kryteriów wydawania zgód na działalność. Jednym z ważnych elementów wyposażenia każdej kuchni restauracyjnej jest odzież ochronna mająca zabezpieczyć pracowników kuchni jak i nas, odbiorców usług.

Czapka budyniówka

Nakrycie głowy kucharza ma chronić nas, konsumentów, przed obecnością w potrawach włosów, chociaż dzisiaj nie jest ona obowiązkowa i nie traktuje się jej jako odzieży roboczej. Współcześnie, najczęściej stosuje się papierowe i jednorazowe nakrycia. Nic jednak nie wygląda bardziej urokliwie jak kucharska czapka budyniówka.

Czapka budyniówka – chroni i wyróżnia

Znamy wiele legend opowiadających historię tradycji noszenia kucharskich czapek. Jedna z nich przekonuje, że kształt czapki kucharskiej odwołuje się do kształtu korony królewskiej a pierwsze z nich powstały w starożytnej Asyrii. Miały one za zadanie wyróżniać kucharzy spośród innych „pracowników” w trosce o zdrowie króla i dworu. Trudno tę teorię zweryfikować, jednak prawdą jest, że kucharska czapka budyniówka mocno przypomina swoim kształtem koronę królewską.

Klasyczna czapka kucharska

Czapka budyniówka to model przypominający nieco francuski beret. Nakłada się go głęboko na głowę, a szeroki otok – 6,5 cm stabilizuje jego pozycję w taki sposób, że nie ma możliwości, by przesuwał się czy spadał. Największym urokiem cechuje się część górna czapki, położona nad otokiem. Ta część „beretowa”, często szyta wąskimi zakładkami, układa się miękko z jednej lub drugiej strony głowy. Wysokość czapki wynosi zwykle ok. 31 cm. Higiena tej części stroju kucharza jest bardzo prosta. Czapkę się pierze w temp. ok. 60°C i prasuje, można też czyścić ją chemicznie. Ta klasyczna czapka budyniówka wygląda równie atrakcyjnie na głowie kucharza mężczyzny jak i kobiety. Wyróżnia, identyfikuje, ale przede wszystkim chroni konsumentów. 

O ubraniach w gastronomii pisano jeszcze tutaj: http://www.walczanin.pl/